MENU
:: Strona główna
:: O sobie
:: Kuźnia

:: Zakres Usług

:: Galeria przedmiotów
:: Średniowiecze
:: Art
:: Obozowe
:: Rzym
:: Kontakt/Współpraca
:: Księga gości
:: Linki

 

 

e-mail: g1llbert@o2.pl
 
 

Kuźnia ::


Pierwsze próby mojej pracy odbywały się metodami ślusarskimi. Były to lata 99-2002. W miarę jednak upływu czasu moje zainteresowanie rosło a bodźcem dodatkowym była tradycja rodzinna kontynuowana przez ponad 6 pokoleń do lat sześćdziesiątych naszego wieku. Postanowiłem, więc odbudować te tradycję początkiem roku 2003. Najpierw były to rozmowy teoretyczne odbyte z dziadkiem Stefanem Tabaczyńskim, który w owej kuźni pracował.

    Zacząłem od „NICZEGO”. Przy pomocy dziadka udało mi się zdobyć kowadło  i kotlinę kowalską. Zmontowałem palenisko kowalskie wraz z okapem i wentylacją. W małym pomieszczeniu (4x5m) urządziłem swój warsztat kowalski. Jak już wspomniałem najpierw zostały wytworzone tam typowe narzędzia kowalskie: młotki, kleszcze, foremki kowalskie, które jak się okazało są bardzo istotne w procesie  wytwarzania. . Przy okazji kompletowania narzędzi do pracy nauczyłem się podstawowych technik kowalskich, jakimi są: wyciąganie, wydłużania, przebijanie, spęczanie, skręcanie, zginanie etc. Studia umożliwiają mi wprowadzenie do pracy różnych procesów obróbki cieplnej stali. Takich jak: hartowanie, odpuszczanie i zmiany struktury wewnętrznej stali. Pozwoliło mi to poznać podstawowe tajniki kowalstwa. Ale nie tylko praktyka przyczyniła się do mojego doświadczenia. Między czasie pomocna była mi  literatura, dzięki której coraz bardziej poznawałem swoją pracę i to na jakie sytuacje mogę napotkać. Każdy dzień pracy uczył mnie czegoś nowego. Z każdym też dniem chciałem tak zmodernizować swój warsztat, aby odnaleźć się w czasach dzisiejszych, we współczesnym, artystycznym kowalstwie.

 Po pierwszych trudnych krokach zacząłem robić broń rycerską dla własnego użytku – już nie metodami ślusarskimi tylko tradycyjnymi kowalskimi – poznając tajniki rzemiosła. Z dnia na dzień nabywałem coraz więcej doświadczenia, szczególnie przy kompletowaniu narzędzi do pracy (oczywiście samodzielnie wykonanych). To była najcięższa praca gdyż wymaga dużej precyzji, siły a przede wszystkim cierpliwości. Po takiej szkole zrobienie np., toporka nie było dla mnie trudnością. Co dalej? Do tego doszło zainteresowanie archeologią, znaleziskami, wykopaliskami, co miało bezpośredni związek z moją pracą. Chciałem, aby każda broń wytworzona przeze mnie była stu procentowa, jak najbardziej wykonana tradycyjnymi metodami.

 


Poniżej przedstawiam Wam kilka zdjęć zrobionych
w czasie pracy w kuźni:
W pracy